Niska samoocena jest efektem negatywnych doświadczeń dotyczących własnej osoby. Im wcześniej doświadczenia te miały miejsce (np. w dzieciństwie) tym samoocena będzie bardziej długotrwała i prawdopodobnie niższa. Dzieje się tak dlatego, że nasze przekonania na własny temat wpływają zasadniczo na nasze wybory życiowe i sposób w jaki działamy (oraz czy w ogóle działamy), a to przekłada się na kolejne doświadczenia, nasze postrzeganie ich – cykl takich wydarzeń życiowych może układać się w tak zwane błędne koło. Możliwa jest także sytuacja, w której dana osoba miała przez większość swojego życia dobre mniemanie o sobie, jednak pewne ważne wydarzenia (jak niepowodzenia w pracy, w relacji) zachwiały jej dobrym wizerunkiem siebie. Najczęściej możliwość zmiany tego stanu jest zależna od czasu trwania i siły istniejących negatywnych przekonań o sobie: im są one silniejsze i dłużej nam towarzyszą, tym więcej czasu będzie potrzebne na odbudowanie swojego wizerunku, a czasem zbudowanie od podstaw pozytywnej samooceny.
W terapii poznawczo-behawioralnej opieramy się na założeniu, że nasze myśli, emocje i zachowanie wypływają z pewnych zasad, które z kolei tworzymy w oparciu o przekonania kluczowe. Te ostatnie są stwierdzeniami o charakterze absolutnym (np. „jestem wartościowy”, „jestem słaby”, „jestem osobą, której nie da się pokochać”), które można rozumieć jako konkluzje, do jakich doszliśmy w toku naszych doświadczeń. Są zatem wyuczone. To oznacza, że bez względu na to, jak nieprzydatne i przestarzałe mogą być, są zrozumiałe, ponieważ kiedyś miały sens z uwagi na to, co się z nami działo. Różne doświadczenia, zwłaszcza te z dzieciństwa i okresu dorastania, mogą mieć wpływ na to, jak postrzegamy samych siebie.
Poniżej znajduje się lista negatywnych doświadczeń najczęściej przyczyniających się do powstania niskiej samooceny.

1) Systematyczne karanie, krytykowanie, zaniedbywanie i/lub znęcanie się
Jeśli dzieci są źle traktowane: karane za niewielkie nawet przewinienia, z trudną do przewidzenia dla nich częstotliwością i surowością kar, zaniedbywane fizycznie i psychicznie (brak uwagi, rozmowy, okazywania uczuć i czułości, ciągłe porównywanie na korzyść innych itp.) lub jeśli są ofiarami przemocy, mają tendencję do obwiniania siebie o taki stan rzeczy. Po prostu stwierdzają, że są złe lub że nie są wystarczająco dobre, aby rodzice poświęcali im uwagę. Prawdopodobnie wynika to z ogromnej potrzeby bezpieczeństwa i opieki ze strony dorosłych, potrzeby poczucia, że można się na kimś oprzeć i komuś zaufać. Jeśli zatem coś złego mi się dzieje, to nie dlatego, że mam złych opiekunów, a dlatego, że na to zasłużyłem. Takie przekonanie u dziecka jest o tyle dla niego przydatne (w danym okresie), że nie pozbawia go podstawowego poczucia bezpieczeństwa, jakie mogą zapewnić tylko dorośli.

2) Niepowodzenia w spełnianiu standardów rodziców
Aby rozwinęła się negatywna opinia na swój temat nie jest konieczne zaistnienie w świecie dziecka przemocy domowej, jaką znamy ze wstrząsających reportaży telewizyjnych. Ślad pozostawia także sytuacja, w której rodzice skupiają się tylko na błędach, popełnianych przez dzieci, na ich słabościach i traktują każde osiągnięcie dziecka jako niewystarczająco dobre lub (co jeszcze mniej oczywiste) obdarzają je uwagą i uczuciem tylko wtedy, kiedy uda im się coś osiągnąć.

3) Niepowodzenia w spełnianiu standardów grup rówieśniczych
W okresie dojrzewania, kiedy tworzy się poczucie siebie jako odrębnej społecznie osoby i poczucie tożsamości płciowej, pojawia się silna presja dostosowania się do otoczenia, spełniania pewnych standardów w grupie rówieśników. Dostrzeżenie, że jest się innym lub, co gorsza – odrzucenie, wyśmiewanie, znęcanie się ze strony kolegów, bywa bardzo trudnym przeżyciem, odbijającym się w znaczny sposób na samoocenie.

4) Szczególne narażenie na stres i cierpienie psychiczne innych ludzi
Nawet w kochających rodzinach, gdzie rodzice doceniają swoje dzieci, sytuacja rodzinna może ulec zmianie, w taki sposób, że niekorzystnie wpłynie na sytuację materialną lub stan psychiczny rodziców. Mogą oni wtedy być zestresowani czy nieszczęśliwi, a przez to bardziej drażliwi i niechętni do poświęcania czasu dzieciom. To z kolei odbija się negatywnie na obrazie własnej osoby, które kształtuje się u dziecka.

5) Brak dobrych doświadczeń
Nietrudno zrozumieć wyżej opisane sytuacje jako potencjalne źródło negatywnych przekonań na własny temat. Zdarza się jednak i tak, że nasza niska samoocena jest dla nas zagadką, gdyż nie przypominamy sobie żadnych bardzo negatywnych wydarzeń z dzieciństwa czy wieku dorastania. Możliwe, że problemem nie była obecność traumatycznych doświadczeń, ale raczej brak obecności lub niewystarczająca ilość doświadczeń pozytywnych, takich jak ciepło, miłość, pochwała, zainteresowanie. Istnieją rodziny, w których nie ma zwyczaju lub unika się wyrażania uczuć w sposób bezpośredni, czyli okazując je lub mówiąc o nich.

To tylko niektóre przyczyny powstawania niskiego poczucia własnej wartości. Te opisane wyżej dotyczą sytuacji, w których źródłem problemu były wczesne przeżycia. Zdarza się i tak, że samoocena spada na skutek doświadczeń z życia dorosłego.

Nieprzepracowane uczucia, zdarzenia, traumy powodują, iż ofiara/pacjent w swoim własnym życiu w stosunku do osób bliskich bądz z niedalekiego otoczenia, zaczyna odreagowywać je na innych, co przyjmuje postać nękania, znęcania się, przemocy emocjonalnej a nawet fizycznej.