Niewielu z nas wie, że święta chrześcijańskie, wzięły swój zaczątek w kulturze słowiańskiej. Powiem więcej, niektóre są wręcz skopiowane z kalendarza słowiańskiego. Miało to w sumie na celu spacyfikować ludy, które osiedlały się i oswajały na nowym miejscu oraz też spowodowanie aby ludy wyparły się swego pochodzenia względem nowych wprowadzanych wartości takich jak nowa wiara i nowe święta. A raczej nowe nazwy, ponieważ w tym i następnych artykułach, opiszę dla Was jak naprawdę, na naszych ziemiach nazywały się święta obchodzone dziś jako na przykład Wielkanoc, Boże Narodzenie, Letnie przesilenie czy Dożynki.

Na pierwszy ogień- Święta Wielkanocne czyli słowiańskie święto Bogini OSTARA

W tym święcie, nie wiadomo w zasadzie dlaczego Jezusa Chrystusa ukrzyżowano, ponieważ jedynie jak może się to mieć co do prawdy świętowania Ostary to w zasadzie zażegnanie zimy i powrót natury do życia. Ten dzień jest dniem wiosennej równonocy i jak wspomniałam zima która jest symbolem śmierci i obumierania, zamienia się w życie, w wiosnę, odradza się.

Pokrywają się również tradycje Wielkanocy oraz Ostary, takie jak:

 

  • Jaja, które w pogańskich wierzeniach były symbolem nowego życia, początku, następnie zmieszane białko z żółtkiem uznawano za połączenie męskiego i żeńskiego pierwiastka, co sugerowało pełną płodność i równowagę.
  • Pisklak, również symbol nowego życia, rodzącego się na wiosnę
  • Zajączek. W zasadzie to był jeden z pierwszych symboli bogini Ostara, zając mocno kojarzy się znowu z płodnością i urodzajem.
  • Chleb i sól, słowiańskie symbole życia chleb (z pszenicy, z matki ziemi, żywioł ziemi, płodność) oraz sól (symbol oczyszczenia)
  • Zużywanie zimowych zapasów, pieczenie ciast oraz wędlin czy mięsa, również są tradycjami pogańskimi, a nie chrześcijańskimi. „Płaskie jak pole, okrągłe jak słońce” – takie powinno być ciasto na to święto, oczami Słowian, musi też mieć dużo bakalii. Czyli….mazurek 🙂 O ile pieczenie ciasta ma cokolwiek wspólnego ze zużywaniem resztek zapasów z zimy, o tyle mięso lub wędliny to już jedynie podtrzymanie tradycji, ponieważ na chwilę obecną jest tyle mięsa w sklepach, że objadamy się nim srogo- a kiedyś tak nie było.
  • Śmingus-Dynus, tutaj znaczenie ma woda i oczyszczanie. Nawet sam Kościół przyznał, że jest to jedno z tradycji pogańskich/słowiańskich, których nie udało się zwalczyć, dzięki czemu Kościół był zmuszony zaakceptować wesołe polewanie się wodą.

 

Myślę, że to najważniejsze z istotnych faktów. Co Wy na to?

Isztar I. Pozdrawia!