Zimowe przesilenie bo o nim mowa, to czas w którym mija połowa zimy – 20-21 Grudnia. Według pogan było to powolne odrodzenie się słońce a i także zwiastowało to początek nowego roku. Świętowanie polegało na oddawaniu czci bogom, którzy byli związani ze słońce, lecz w związku z tym której tradycji się trzymamy: germańskiej, słowiańskiej  czy jeszcze innej, oddawano cześć różnym bogom. Na przykład w tradycji germańskiej oprócz Boga Słońca wspierano się Thor’em. Był to czas do radości z powodu przetrwania pierwszej połowy zimy i można powiedzieć że w tym czasie świętowano narodziny słońca.

 

Końcem grudnia, rodzili się pogańscy bogowie, na przykład Freya, więc chrześcijanie wykorzystali i zastąpili tradycję narodzin słońca czy różnych bogów – narodzinami Jezusa.

Spójrzmy na tradycje które zapożyczyło sobie chrześcijaństwo.

 

Ozdabianie drzewka. Choinka. Jest to stary zwyczaj wywodzący się kultury germańskiej i mówi o dodawaniu otuchy i przypominaniu, że zima kiedyś się skończy i odrodzi się życie wraz z wiosną.

Następnie oczekiwanie na Aniołka/Dzieciątko/Mikołaja/Czy kto tam u Was przychodzi, to także germański zwyczaj, związany mocno ze Św. Mikołajem. Tutaj mamy kopiowanie zwyczaju ponieważ w oryginale chodziło również o to aby dawać dzieciom prezenty.

Sianko pod obrusem było przez pogan przeznaczone dla Sleipnira- rumaka Odyna a nie tak naprawdę dla dzieciątka.

Śpiewanie radosnych pieśni zawsze towarzyszyło Yule, choć teksty nieco były inne- lecz zawsze radosne. Również był to pierwowzór świętowania pogańskiego w tym akurat czasie.

 

Oczywiście aby smacznie przeżyć Yule należało piec ciasta i ciasteczka z orzechami lub nasionami, napić się grzanego wina ze zbiorów Mabon, palono również na cześć słońcu i światłu ogniska i tzw. Kłody Yule.

Miłego świętowania i dużo obfitości życzą admini psychokompot.pl