Życie na obczyznie zazwyczaj tylko na poczatku ‚usłane jest różami’, gdy emigrant zaczyna poza granicami Polski żyć jak u siebie, zaczyna sie też borykać z normalnymi, zwykłymi problamami życia codziennego. Osoby opuszczające ojczyznę, wyjeżdżają pełni nadziei na polepszenie swojej sytuacji (głównie ekonomicznej i zawodowej), ale też strachu przed nieznanym. Następuje zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością. Okazuje się, że znalezienie pracy nie jest łatwe lub otrzymane zatrudnienie jest znacznie poniżej oczekiwań. Jest to więc konfrontacja z dużą dawką stresu oraz frustracji.

Jednocześnie pojawia się tęsknota za rodziną. Większe trudności adaptacyjne przejawiają osoby w średnim wieku, dla których wyjazd może oznaczać rozłąkę z żoną/mężem oraz dziećmi. Tęskni się również za tym, co „znane”: za domem, przyjaciółmi, pogodą, jedzeniem, językiem. Szczegóły życia codziennego stają się elementami otaczającej obcości. Na trudności szczególnie narażone są osoby, które nie opanowały języka w stopniu komunikatywnym. Dla tych osób najprostsze czynności mogą stać się schodami nie do pokonania. Zdarzają się również akty dyskryminacji bezpośredniej (np. nieprzyjemności w pracy, urzędzie) lub pośredniej (np. niedostępność stanowisk wyższego szczebla).

Należy jednak podkreślić, iż wystąpienie zaburzeń nastroju nie jest zależne od sytuacji materialnej lub zawodowej. Mogą one dotyczyć zarówno osób, które napotykają na problemy z organizacją życia, jak i osób, które nie miały problemów ze znalezieniem pracy i ustatkowaniem się. Pomimo powodzenia w sferze finansowej i zawodowej, towarzyszy im poczucie pustki, którego nie są w stanie wypełnić.



Po przedłużonym okresie nasilonego stresu oraz trudnych emocji, mogą wystąpić pierwsze objawy depresji: obniżenie nastroju, problemy z apetytem, ze snem, zmęczenie, zaburzona koncentracja, myślenie o śmierci lub samobójstwie. Należy pamiętać, iż dostęp do pomocy specjalistycznej jest znacznie trudniejszy w porównaniu do możliwości na terenie ojczystego kraju. Jeżeli chory nie uzyskał ubezpieczenia zdrowotnego, leczenie może okazać się bardzo kosztowne. Znalezienie psychologa lub psychiatry polskojęzycznego również nie jest sprawą oczywistą. Współpraca z lekarzem lub terapeutą jest znacznie utrudniona ze względu na barierę językową oraz nieporozumienia na gruncie różnic kulturowych.
Pierwszym krokiem w kierunku poprawy sytuacji jest nazwanie problemu oraz znalezienie wsparcia. Jest to tym trudniejsze, iż wymaga przyznania (przed sobą oraz bliskimi), że „coś poszło nie tak”. Postęp technologiczny znacznie ułatwił międzynarodową komunikację, jednak sporadyczny kontakt telefoniczny lub internetowy nie sprzyja tego typu konwersacjom. Temat ten jest też często pomijany ze względu na troskę o osoby, które pozostały w ojczyźnie i które wiadomość taka mogłaby dodatkowo zmartwić.

Pomocne może się okazać również skierowanie uwagi na elementy rzeczywistości, których zmiana jest możliwa. Pomoże to uniknąć koncentrowania się na okolicznościach, na które nie mamy realnego wpływu (gospodarka, społeczeństwo). Dzięki zmianie kierunku myślenia, możliwe jest przerwanie błędnego koła, które jest powodem poczucia bezradności i beznadziejności sytuacji.
Problem zaburzeń depresyjnych u osób przebywających na emigracji, nie jest problemem wystarczająco często poruszanym. Powoduje to u osób chorych poczucie wyobcowania, które dodatkowo obniża ich nastrój. Niedostępność pomocy specjalistycznej oraz poczucie porażki są dodatkowymi czynnikami utrudniającymi ich sytuację. W obliczu wzrastającej liczby emigrantów, warto byłoby podjąć próbę rozszerzenia wiedzy oraz świadomości dotyczącej tego tematu.

Potrzebujesz wsparcia? Napisz do nas: pomoc@PsychoKompot.pl