Oto substancja, która dotyczy każdego. Zmiana spojrzenia na nią zmieni Twoje życie!

Woda – coś najbardziej oczywistego, tak bardzo, że nie zwracamy na nią uwagi, nie zdając sobie może do końca sprawy jak istotna jest dla nas i naszego istnienia. Ciało dorosłego człowieka to 70% woda, niemowlaka 85% woda – dużo. A teraz się zastanów – jak dowiedziono myśl wpływa na budowę wody, życzenie wypowiedziane ma na nią wpływ, słowo pisane i muzyka też. Intencja zmienia jej strukturę. A co za tym idzie – ma wpływ na ciało człowieka. A gdyby tak poświęcić jej więcej uwagi ? Woda którą dostajemy z kranu jest wkurzona, serio. Jest wkurzona bo zamknięto ją w rurach, wodociągach, ograniczono, zlimitowano. A naturą wody jest płynięcie zgodnie z własnym nurtem, rozpływanie się, zalewanie, przyspieszanie i zwalnianie, nieokiełznanie. Zrób coś dla wody którą pijesz – przygotuj na nią naczynie, ładne, szklane, włóż tam kryształ górski, ametyst, lub inny kamień który akurat czujesz. Pozwól jej się uspokoić, ochłonąć. Możesz postawić ją na podstawie opisanej dobrym słowem, tym czego akurat potrzebujesz – kocham, zdrowie, lubię cię, spokój, miłość… dowolność jest wielka. Daj jej odetchnąć … Postaraj się gotować ją na gazie, jeśli już musisz ją gotować. Czajniki i kuchenki elektryczne, płyty indukcyjne, kuchenki mikrofalowe raczej omijaj z daleka, na tyle na ile możesz. Przed wypiciem skup się na Niej na chwilę, poczuj ją, jej strukturę, gęstość, mokrość, może zobaczysz miejsca w których była ? Podziękuj jej i poproś żeby przysłużyła Ci się jak najlepiej umie. Rób tak przez co najmniej miesiąc – zobacz czy są jakieś zmiany. Taka woda może Cię nawet uleczyć. Nie wierzysz ? Spróbuj. A wcześniej przeczytaj o eksperymencie, który zrobiła Anna Jakowlewa, terapeutka z Rosji: Trzy lata temu przeprowadziliśmy z moimi pacjentami mały eksperyment, aby zobaczyć, jaki wpływ strukturyzowana woda może mieć na zdrowie człowieka. Na początku wielu uczestników było sceptycznie nastawionych, co zresztą jest normalne. Aby zainteresować jak największe grono ludzi i pokazać, jak działa ta metoda, postanowiłam przeprowadzić doświadczenie z roślinami. Mieliśmy trzy fiołki, które wówczas znajdowały się w stadium spoczynku i nie kwitły. Pierwszy fiołek podlewaliśmy wodą, „naładowaną” muzyką klasyczną, były to przeważnie arie Pucciniego i Verdiego. Drugi fiołek podlewaliśmy wodą po kronice kryminalnej w telewizji, a trzeci kwiatek – zwykłą wodą z kranu. Po dwóch tygodniach zauważyliśmy pierwsze zmiany. Fiołek nr 1 kwitł, fiołek nr 2 stracił kilka listków i zaczął gnić, a fiołek nr 3 nie wykazał żadnych specjalnych zmian. Po miesiącu drugi fiołek niestety zwiądł, a pierwszy kwitł w całej okazałości. Trzeci kwiatek pozostał w tym samym stanie, co przed rozpoczęciem doświadczenia. Wtedy wielu moich pacjentów na własne oczy przekonało się, jak woda może wpływać na żywe organizmy, i postanowiło przetestować tę metodę na sobie. Większość odnotowała poprawę samopoczucia. Na koniec oczywistość jeśli chodzi o skojarzenia w temacie wody – Masaru Emoto. Nie musimy Go zapewne nikomu przedstawiać, gdyby jednak ktoś nie wiedział kto zacz – poszukajcie w necie, na zachętę – dwa fragmenty z filmu. Koniecznie zapoznajcie się również z kultowym filmem „Pamięć wody”.

To co tu piszemy ma być dla Was podwaliną do własnych poszukiwań, nie ma jednej recepty dla każdego, ale każdy może poszukać recepty dla siebie, potrzebna jest chwila uważności, zaufanie do siebie, słuchanie intuicji i sygnałów które przychodzą z ciała. Ale żeby je usłyszeć potrzebna jest chwila ciszy, wyłączenia się z gonitwy i skupienia na sobie i w sobie. Czasu dla siebie, codziennie, Wam życzę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor i źródła: Olga / http://akademiaducha.pl/woda-zrozumiesz-ja-zrozumiesz-siebie

http://www.crazynauka.pl/10-rzeczy-kt-rych-nie-wiedzia-e-o-wodzie-1-na