Aktywność seksualna jest nierozerwalnie związana ze sferą cielesności. Zatem podstawową rzeczą, która wiąże się z prowadzeniem udanego życia seksualnego, jest umiejętność dbania o nasze ciało.

Ciało jest usiane okolicami erogennymi. Wiedza o ich rozmieszczeniu u partnera lub partnerki wiąże się z tym, czy będziemy potrafili je odszukać, aby obdarzyć właściwymi pieszczotami. Zdecydowanie częściej to mężczyźni nie znają kobiecego ciała i uznają łechtaczkę za tak samo abstrakcyjny organ jak grasica. O jednym i drugim narządzie wiedzą, że gdzieś jest, ale… gdzie? A jeżeli nie wiedzą, do czego służy łechtaczka, nie wiedzą, jak należy ją pieścić i nie poświęcają jej należytej uwagi. I przez to partnerka nie przeżyje spełnienia.

Kobiety najczęściej wkraczają w dorosłe życie seksualne w stanie nierozbudzenia erotycznego. Dopiero zebranie odpowiedniej liczby pozytywnych bodźców seksualnych przyczynia się do ich rozwoju seksualnego. Dopóki do tego nie dojdzie, kobieta nie pozna, co to jest orgazm i nie będzie miała pozytywnego nastawienia do seksualności.

Pamiętajmy też o tym, że wraz z upływem czasu nieuchronnie się starzejemy, a co za tym idzie, ciało się zmienia. Umiejętność dbania o nasz wygląd zewnętrzny wpływa na to, jak druga strona nas odbiera. Jeśli nie przykładamy wagi do naszego wyglądu, bledniemy w oczach partnera.