Sztuka zarządzania emocjami zaczyna się od przyjęcia prostego faktu, że wszystkie emocje są dla nas, w pewnych sytuacjach, dobre i zdrowe. Wbrew popularnemu współcześnie podejściu, które określa niektóre emocje jako „złe” i „niepożądane”, wszystkie uczucia, do których jesteśmy zdolni, mają swoją rolę i funkcję. Sto tysięcy lat temu, gdy nasi przodkowie żyli w dziczy na sawannie, to właśnie takie, a nie inne emocje pozwalały im przeżyć. Te same emocje pozostały w nas do dzisiaj, choć środowisko, w którym żyjemy dramatycznie się przez ten czas zmieniło. Akceptując je i uświadamiając sobie ich cel działania, możesz przestać przed nimi uciekać i zacząć zaprzęgać je na własne potrzeby.

Jakie są więc cele takich emocji? Jest ich zbyt dużo, by w tak krótkim artykule zdołać poruszyć wszystkie, ale warto odnieść się przynajmniej do najczęściej występujących:

Złość ma na celu zmobilizować Cię do działania czy walki, dać Ci siłę i upór do zmiany sytuacji, w której jesteś. Może sprawiać problemy jeśli uruchamia się zbyt łatwo, lub jeśli nie potrafisz jej ukierunkować, czy to dlatego, że nie możesz (np. złość na kogoś, kto ma nad Tobą władzę), czy dlatego, że nie potrafisz i wyładowujesz swoją złość nie tam gdzie trzeba. Dodatkowo, złość jest zwykle społecznie nieakceptowalna, więc możesz złościć się na siebie za to, że się złościsz, co jeszcze bardziej napędza problem.

Jak sobie z nią radzić? Ukierunkuj ją. Złość potrzebuje celu, działania na którym możesz ją skupić. Drobna złość jest świetna do uporządkowania różnych spraw w swoim życiu. Jeśli np. jesteś nałogową zbieraczką i nie potrafisz pozbyć się różnych rzeczy z domu (starych pism, ubrań, itp.), weź się za to gdy będziesz zła. Okażesz dużo mniej skrupułów. Duża złość potrzebuje natomiast dużego celu, dlatego wybierz coś naprawdę ważnego, coś, za co normalnie byś się nie wzięła przez brak pewności siebie i zajmij się tym.

Smutek ma na celu skłonienie Cię do oszczędzania sił i unikania ryzyka w sytuacji, która mogłaby być zbyt niebezpieczna. To emocja, która mówi „odpocznij, daj sobie na wstrzymanie, dojdź do siebie, poszukaj wsparcia”.

Jak sobie z nią radzić? Posłuchaj jej. Daj sobie na wstrzymanie i odpocznij, także wewnętrznie, zmniejszając sobie na pewien czas wymagania. Poszukaj wsparcia w bliskich Ci osobach i spędź z nimi nieco czasu. Często smutek sygnalizuje Ci, że zaniedbałaś relacje ze znajomymi i warto je odnowić.

Strach ma na celu ochronę Ciebie przed czymś, co właśnie zachodzi. Strach jest zawsze reakcją na coś, co zachodzi lub właśnie zaszło i ma Cię skłonić do ucieczki i ochronić Twoje życie lub zdrowie. W dzisiejszym świecie rzadko kiedy jest jednak do tego potrzebny.

Jak sobie z nim radzić? Fizycznie się rozluźnij. Strach wiąże się z fizycznym napięciem i jeśli je zlikwidujesz, nie będziesz w stanie dalej odczuwać tego uczucia w takiej postaci.

Lęk, w odróżnieniu od strachu polega na oczekiwaniu i niepewności z nią związanej. Ma na celu pobudzić Cię i przygotować do nadchodzących sytuacji.

Jak sobie z nim radzić? Zbadaj, co najgorszego może się wydarzyć. Osoby odczuwające lęk zwykle zamykają się w błędnym kole negatywnych wyobrażeń, kończąc je w punkcie największej intensywności emocjonalnej, po czym rozpoczynając całość od nowa. Zamiast tak robić, pociągnij te wyobrażenia dalej i sprawdź, co może się potem wydarzyć. Zawsze w końcu okaże się, że koniec końców sytuacja nie będzie aż taka zła.

Emocje a wspomnienia

Lepsze zrozumienie emocji wymaga również uświadomienia sobie pewnej specyficznej cechy ludzkiej pamięci i świadomości. Nasza pamięć jest tak skonstruowana, że będąc w jednym stanie łatwiej przywołujemy wspomnienia z nim związane, a do wszystkich innych mamy gorszy dostęp. Jeśli więc jesteś na kogoś zdenerwowana, łatwiej przypomnisz sobie inne rzeczy, które Cię w tej osobie irytują, a trudniej będzie przywołać to, co w niej lubisz. Mając taką świadomość, możesz celowo sterować tym zjawiskiem, np. przez przywołanie „na siłę” pozytywnych wspomnień na czyjś temat, gdy chcesz się uspokoić. Pomogą Ci w tym praktyczne narzędzia – różne pamiątki, zdjęcia, nagrania, itp. elementy przywołujące pozytywny, wspólny czas.

Łącząc te dwa podejścia do emocji odkryjesz, że nawet najtrudniejsze emocje stają się użyteczne i zaczynają stanowić wartościowy dodatek do Twojego życia.

Tekst: Artur Król – psycholog, coach

Źródło: MilionKobiet.pl