Opracowanie artykułu pochodzi ze strony bulimia.mam-efk.epl:

Wokół zaburzeń odżywiania krąży wiele mitów i nieprawdziwych przekonań. Bez zbędnych ceregieli – przedstawiam listę najbardziej popularnych mitów dotyczących bulimii, wraz ze sprostowaniem.

Mit #1 – „Nie wymiotuję, to znaczy nie mam bulimii”.

Zgodnie z kryteriami diagnostycznymi, bulimia polega na tym, że u osoby chorej występują napady objadania się (ich częstość i wielkość może być różna), które następnie są kompensowane co ma zapobiegać przytyciu. Prowokowanie wymiotów jest najczęściej występującą, choć nie jedyną metodą kompensacji napadów w bulimii. Inne metody to:

  • przeczyszczanie się;
  • okresy głodówki lub restrykcyjnej diety pomiędzy napadami;
  • stosowanie leków zmniejszających łaknienie;
  • stosowanie środków moczopędnych;
  • wykonywanie niezwykle intensywnych ćwiczeń fizycznych;
  • osoby chore na cukrzycę mogą kompensować napady modyfikując ilość przyjmowanej insuliny (tzw. diabulimia).

Czasem dana osoba łączy więcej niż jedną metodę kompensacji.

Mit #2 – Bulimia oznacza wymiotowanie po każdym posiłku.

Po pierwsze – prowokowanie wymiotów nie jest jedyną metodą kompensacji napadów w bulimii. Po drugie – w zależności od przypadku osoba chora na bulimię może odżywiać się normalnie (np. trzy regularne posiłki w ciągu dnia), po których nie prowokuje wymiotów ani nie stosuje innych metod kompensacji, w połączeniu z napadami (kilka razy tygodniowo lub dziennie), które kompensuje prowokując wymioty lub stosując inne metody.

Mit #3 – Na bulimię chorują tylko dziewczyny nastolatki.

Po pierwsze – bulimia dotyczy nie tylko osób płci żeńskiej. Różne źródła podają różne wartości odsetka chorujących mężczyzn (od kilku do kilkunastu procent), m.in. dlatego, że bulimia u mężczyzn nie jest prawidłowo diagnozowana dzięki takim właśnie mitom. Po drugie – to prawda, że oszacowany średnik wiek pojawiania się bulimii wynosi 12-17 lat (w ostatnich latach odnotowano tendencję do obniżania sie tej wartości). Jednak chorują także osoby starsze.

Mit #4 – Osobę chorą na bulimię można poznać po nadwadze/niedowadze.

Wbrew pozorom większość osób chorujących na bulimię ma wagę w normie.

Mit #5 – Na bulimię nie można umrzeć.

Fizyczne konsekwencje bulimii to m.in. zaburzenie równowagi elektrolitowej (które m.in. może powodować zaburzenia pracy serca – osłabienie mięśnia sercowego, wstrząs kardiogenny, zawał) czy uszkodzenia w obrębie układu pokarmowego (włącznie z pęknięciem żołądka lub przełyku). Przypadki takie mogą mieć skutki śmiertelne. Bulimii czasem towarzyszy depresja, która może być przyczyną prób samobójczych.

Mit #6 – Bulimia to tylko odchudzanie, które wymknęło się spod kontroli.

Bulimia nie jest dietą odchudzającą. Bulimia to zaburzenie odżywiania. Przyczyny bulimii bardzo często mają niewiele wspólnego z wyglądem danej osoby. Pomijając udział przyczyn biologicznych (wynikających z genów czy zaburzonej równowagi neuroprzekaźników), napady i ich kompensowanie występujące w bulimii mogą być traktowane jako próbę radzenia sobie z emocjami, stresem, oczekiwaniami otoczenia.

Mit #7 – Najlepszym sposobem wyleczenia się z bulimii jest po prostu zaprzestanie wymiotowania.

Napady bulimiczne i różne formy ich kompensowania nie są kaprysem, ani fazą przejściową, ani kolejną dietą cud. W wielu aspektach bulimia przypomina uzależnienie, w tym przypadku od napadowego objadania się i towarzyszącym mu czynnościom kompensującym. W największym uproszczeniu – tak jak alkoholik nie może ‚po prostu’ przestać pić, tak osoba chora na bulimię nie może ‚po prostu’ przestać.