Zgodnie ze współczesnym ujęciem rozwój psychiczny człowieka nie kończy się wraz z osiągnięciem biologicznej dojrzałości, lecz dokonuje się w ciągu całego życia, czyli od początku aż do śmierci [Erikson 1963]. Istotą rozwoju są zmiany, które podlegają stopniowym przeobrażeniom w kierunku większej złożoności i integracji wewnętrznej. Ogólną i dzięki temu możliwą do szerokiego zaakceptowania definicję rozwoju ontogenetycznego przedstawił Hans Thomae. Rozwój w jego ujęciu stanowi „ciąg zmian pozostających między sobą we wzajemnym związku i występujących w sposób uporządkowany w określonych miejscach na kontinuum czasowym biegu życia jednostki” [Thomae 1959, s. 10].

Przetacznik-Gierowska [1993] i Włodarski, Matczak [1987] uważają, że rozwój psychiczny jest procesem zmian ukierunkowanych na coraz doskonalsze równoważenie stosunków jednostki z jej otoczeniem, podkreślając jego najistotniejsze cechy, takie jak: postępowość i kierunkowość. Krajewski [1977] wymienia kilka ogólnych cech rozwoju:

  • nie może to być zmiana nagła, jednorazowa i krótkotrwała, ale musi to być zmiana długotrwała;
  • nie może to być zmiana pojedyncza, ale pewien ich ciąg;
  • nie jest to ciąg typu stale powtarzającego się cyklu, ale ciąg o charakterze jednokierunkowym, kiedy „co najmniej jeden parametr danego obiektu zmienia się monotonicznie (tzn. stale rośnie albo stale maleje)” [Krajewski 1977, s. 24];
  • zmiana dotyczy obiektu ujmowanego jako wewnętrznie zróżnicowana struktura, a więc jakościowych przeobrażeń poszczególnych elementów, niektórych relacji między nimi lub całego ich układu;
  • zmiany układu są względnie nieodwracalne;
  • przyczyny zmian tkwią w samym układzie – są wywoływane przez czynniki wewnętrzne, czyli są to zmiany spontaniczne.

Podobny pogląd wyraża Krystyna Zamiara [1988], kiedy pisze, że o rozwoju mówi się zazwyczaj wtedy, gdy obserwowane zmiany mają charakter stały, stopniowy, jednokierunkowy, nieodwracalny, oraz prowadzą do większej złożoności i integracji wewnętrznej.

Progresywność zmian rozwojowych podkreślają także inni autorzy [Hurlock 1985; Żebrowska 1986; Vasta, Haith, Miller 1995]. Polega ona na tym, że każda z kolejnych faz dokonujących się przemian odznacza się wyższością w stosunku do poprzedniej. Przeto każda zmiana jest zależna od poprzedniej, a następna wywiera wpływ na zmianę późniejszą. Procesy te są wzajemnie się wspomagające i równoważące – komplementarne. Oznacza to, że człowiek odzwierciedla rzeczywistość coraz wierniej i dokładniej. Zatem życie sprowadza się do następujących po sobie stadiów wzrostu i rozwoju. Każdy etap jest ważny i każdy wymaga czasu. Żadnego nie można ominąć. Prawda ta dotyczy wszelkich faz życia, wszelkich dziedzin rozwoju.

Rozwój opiera się na dwóch, wzajemnie uzupełniających się procesach: dojrzewania organizmu oraz szeroko pojmowanego uczenia się [Przetacznik-Gierowska, Makiełło-Jarża 1992]. Przez dojrzewanie należy rozumieć sferę rozwoju uwarunkowaną czynnikami wewnętrznymi.Opierając się na tym procesie, organizm rozwija się na podstawie indywidualnie zróżnicowanego wrodzonego kodu genetycznego, określającego tempo, rytm i wielkość zachodzących przemian rozwojowych. Natomiast przez pojęcie uczenia się rozumiany jest proces dokonujących się przeobrażeń na skutek oddziaływania bodźców docierających ze środowiska zewnętrznego. Tego rodzaju bodźce mogą pochodzić ze środowiska fizycznego i społecznego, ukierunkowanych oddziaływań dydaktycznych i wychowawczych, a także z własnej aktywności jednostki.

Pomiędzy dojrzewaniem oraz uczeniem się istnieje ścisła współzależność. Tylko wtedy, gdy osoba osiągnie odpowiedni poziom dojrzałości, możliwe staje się opanowanie przez nią określonej czynności. Z drugiej jednak strony sama strukturalna i funkcjonalna dojrzałość organizmu bynajmniej nie wystarcza do zapewnienia mu prawidłowego rozwoju. Poszczególne czynności i funkcje rozwijają się harmonijnie na podstawie pełnej synchronizacji aktywności przejawianej w ćwiczeniach z procesem dojrzewania. Niezbędne jest zatem dostosowanie poziomu oczekiwań oraz stymulacji rozwojowej do możliwości rozwijającej się osoby. Patrząc na problem od strony szkoleniowca, trzeba chcieć i umieć wykazać się nie tylko cierpliwością, ale także zrozumieniem praw rozwoju. Nadmierne oczekiwania i wymagania hamują u ćwiczącego wiarę we własne możliwości, wzrost i dyscyplinę wewnętrzną. W miejsce współpracy pojawia się lęk, przez co obie strony stają się bardziej arbitralne [Covey 1996].

Konstatacja powyższego faktu prowadzi wprost do wniosku, że zarówno zbyt wczesne jak też zbyt późne rozpoczynanie nauki danej czynności nie daje możliwości jej harmonijnego i optymalnego rozwoju. Przedwczesne uczenie się i ćwiczenie, któremu na ogół może towarzyszyć presja zewnętrzna, natrafiając na niedojrzały jeszcze organizm oraz brak zainteresowania daną czynnością, wynikających m.in. z nie wystarczającego wcześniejszego doświadczenia oraz zbyt dużych trudności w stosunku do aktualnych możliwości rozwoju psychicznego, w efekcie przynosi więcej szkody niż pożytku. Z kolei przy ćwiczeniu opóźnionym w stosunku do możliwości rozwojowych dziecka, napotykamy trudności innego rodzaju. Samoczynnie wyuczone wcześniej, utrwalone nieprawidłowe nawyki negatywnie rzutują na opanowywanie nowych, poprawnych. Dochodzi do wystąpienia zjawiska tzw. interferencji (transferu negatywnego) nawyków, co w poważnym stopniu utrudnia proces uczenia się poprawnych czynności ruchowych (szerzej będziemy o tym również mówić w podrozdziale 2.9 rozdziału II dotyczącym wzajemnego wpływu ćwiczeń).

Dla określenia optymalnych okresów uczenia się rozmaitych funkcji należy uwzględniać m. in. indywidualny stan organizmu, uprzednie doświadczenia, indywidualne tempo i rytm rozwoju oraz wpływ czynników środowiskowych i wzorców kulturowych [Przetacznik-Gierowska, Makiełło-Jarża 1992]. Użytecznymi wskaźnikami gotowości dziecka do uczenia się są przede wszystkim zainteresowania daną dziedziną i długość okresu, w ciągu którego one się pojawiają, a także wyniki uzyskane po ćwiczeniach [Hurlock 1961].

Istotą rozwoju jest zatem w głównej mierze dążenie organizmu do zapewnienia jak najlepszej równowagi ze środowiskiem (homeostaza). Zależy ona od struktur poznawczych organizmu, jak też od właściwości środowiska. Wiedza i zdolności zmieniają się w procesie rozwoju, są rezultatem częściowo biologicznego dojrzewania i na-bytego w toku interakcji z otoczeniem doświadczenia.

Wielce interesującą koncepcję rozwoju psychiki dla nauczania czynności motorycznych u dziecka przedstawił Wygotski [1971, 1987]. Uważał on, że rozwój jest efektem procesu społeczno-wychowawczego, w którym dziecko nabywa doświadczenia w trakcie rozwiązywania problemów przy udziale osoby dorosłej, najczęściej rodzica lub nauczyciela. Za niezbędne warunki rozwoju uznawał: działanie na przedmiotach i obcowanie dziecka z dorosłymi. Podstawowym mechanizmem rozwoju jest proces interioryzacji, tj. przekształcania działalności zewnętrznej w wewnętrzne czynności umysłowe.

Centralnym pojęciem tej teorii jest strefa najbliższego rozwoju (SNR), określana jako różnica aktualnego i potencjalnego rozwoju [Rzechowska 1994, 1995]. Aktualny poziom rozwoju wyznaczony jest poziomem dojrzałości funkcji, a jego wskaźnik stanowią samodzielne osiągnięcia podmiotu. Potencjalny poziom rozwoju określają dopiero kształtujące się funkcje psychiczne aktualizowane w sytuacji współpracy z osobą bardziej kompetentną. Wygotski jako twórca idei SNR, zakładającej istnienie pewnego obszaru realizacji wykraczających ponad to co człowiek może samodzielnie osiągnąć, szczególnie podkreśla znaczenie społecznych interakcji, dzięki którym dziecko może rozwijać się.

Odnosił się krytycznie do wskaźników pomiaru rozwoju zdolności, które uzyskiwano w sytuacjach izolowanych od doświadczenia indywidualnego dzieci [Wygotski 1987]. Sformułował postulat nauczania wyprzedzającego rozwój. Uważał, iż w nauczaniu należy nie tylko uwzględniać przebyte już cykle rozwojowe, lecz aktualne poczynania pedagogów powinny opierać się nie tyle na funkcjach dojrzałych, ile na funkcjach dojrzewających [Rzechowska 1994]. Jak bowiem wyjaśnić fakt, że 13-letni chłopak, u którego występuje już duża dojrzałość uwagi, wyobraźni, myślenia czy motoryki, opanowuje nowe czynności mniej skutecznie niż dziecko 10-letnie, u którego dojrzałość tychże funkcji jest znacznie mniejsza? Przyczyna leży właśnie w tym, że nauczanie opiera się nie tyle na już dojrzałych funkcjach i właściwościach dziecka, ile na dojrzewających procesach znajdujących się w strefie najbliższego rozwoju. Dlatego optymalne granice nauczania każdego dziecka określa się za pomocą strefy jego najbliższego rozwoju. Okres dojrzewania właściwych funkcji jest najbardziej sprzyjającym czyli optymalnym okresem do odpowiedniego rodzaju nauczania2]. Jest to zrozumiałe, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że dziecko rozwija się w samym procesie i poprzez proces nauczania. Nauczyciel uczy dziecko nie tego, co ono umie już samodzielnie robić, ale tego, czego jeszcze nie umie zrobić, natomiast może zrobić dzięki nauczaniu i kierowaniu przez nauczyciela. Zatem proces nauczania zawsze powinien być realizowany w formie współdziałania dziecka z dorosłym.

Szczególne zainteresowanie wywołuje sformułowana przez Wygotskiego metoda nauczania określana jako wspieranie. Polega ona na dostosowaniu wielkości pomocy dorosłych do poziomu funkcjonowania dziecka. Wszystko to, czego dziecko nie może wykonać samodzielnie, lecz czego może się nauczyć dzięki naprowadzeniu, pomocy czy ułatwieniu, a co wiąże się również z naśladownictwem czynności wykonywanej przez dorosłego, służy zdynamizowaniu procesu uczenia się czynności ruchowej przez dziecko. To, co dziś dziecko potrafi zrobić we współpracy i pod kierunkiem, jutro będzie w stanie wykonać samodzielnie. Dlatego określając to, co dziecko jest zdolne wykonać we współpracy, określamy „jutro” rozwoju dziecka, a to przecież w prawidłowo pojmowanym procesie treningowym jest chyba najważniejsze. Żeby jednak to osiągnąć, niezbędne jest dostosowanie formy i złożoności ćwiczeń do poziomu oczekiwań oraz możliwości rozwojowych dziecka.

Przekładając prawidłowości rozwoju psychicznego dzieci i młodzieży na grunt sportu, należałoby mówić o konieczności uwzględniania procesów rozwojowych w kształtowaniu sprawności technicznej i motorycznej, stanowiącym przygotowanie do uprawiania sportu wyczynowego w okresie osiągania pełnej dojrzałości rozwojowej. Termin przygotowanie ma tu swoje uzasadnienie przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że w przeważającej części dyscyplin sportowych faza optymalnych sukcesów przypada na okres, w którym jednostka osiąga pełnię rozwoju somatycznego, motorycznego, psychicznego, intelektualnego i społeczno-emocjonalno-motywacyjne-go. Po drugie, faza ta musi być poprzedzona co najmniej 6-8-letnim okresem treningowym związanym głównie z wszechstronnym przygotowaniem motorycznym.