Im większe dziecko, tym bardziej interesuje je otaczający świat i rządzące nim prawa. W okresie dzieciństwa naturalnym jest, że dziecko zadaje wiele pytań, także takich, skąd się wzięło na świecie lub co znaczy, że dorośli uprawiają seks. Jak rozmawiać z dzieckiem o takich sprawach, by ani dziecko, ani rodzic nie czuli się skrępowani?

Wiele osób zadaje sobie pytanie, w jakim momencie zacząć z dzieckiem „trudne rozmowy”. Kiedy będzie ono miało dziesięć, dwanaście lat, a może wcześniej? Nasuwa się też myśl, czy w ogóle rozmawiać na takie tematy, bo przecież wszystkiego i tak się dowie w szkole lub od koleżanek? Po pierwsze: na pewno warto z dzieckiem rozmawiać, kiedy tylko zacznie zadawać pytania. Może to być już odpowiedź na pytanie dwulatka, że to, czym sika to siusiak, ale że dziewczynki ich nie mają. Specjaliści zwracają uwagę, żeby odpowiadać na pytania dzieci stosownie do ich wieku. Nie można małych dzieci zasypywać faktami z anatomii, bo to tylko spowoduje u nich mętlik w głowie.


Jeśli rozmowę o seksie będziemy odkładać na później, może się okazać, że dziecko na propozycję porozmawiania o tym, odpowie jak z dowcipu: „No to mamo, tato, co chcielibyście wiedzieć?”. Wiedza, jaką uzyska od rówieśników lub z internetu może być jednak niepełna, a czasem wręcz szkodliwa – dziecko nie dowie się o emocjach związanych z dojrzewaniem czy rozpoczęciem życia seksualnego, może się natomiast natknąć na pornografię i zakodować sobie niewłaściwe wyobrażenie o seksie.

Dla wielu rodziców temat seksu jest wciąż tematem tabu. Jeśli nie czujecie się więc na siłach, żeby przeprowadzić z dzieckiem swobodną i otwartą rozmowę o seksie, możecie najpierw przemyśleć sprawę i sięgnąć po dostępne na rynku lektury, które podpowiedzą wam, jak zacząć rozmowę. Jedną z lektur jest książka: „Zwykła książka o tym, skąd się biorą dzieci” (wyd. Czarna Owieczka). Autorka, dr Alicja Długołęcka, napisała ją w formie rozmowy z dwójką znajomych dzieci – Majką i Maćkiem. I często to nie dzieci zadają jej pytania, lecz ona im, kiedy pytania padają z ich strony – tłumaczy im prosto i rzeczowo. Książkę można potraktować jako ściągę dla siebie, lub czytać ją razem z dzieckiem, przeznaczona jest dla dzieci z klas I-III szkoły podstawowej. Można również skorzystać z wiedzy zawartej w książce „Seks kontrowersyjny” (wyd. Bellona) napisanej przez wybitnego specjalistę w zakresie seksuologii, Zbigniewa Lwa-Starowicza.

Jeśli uważacie, że wspólna lektura książki może nie zdać egzaminu, możecie się zwrócić o pomoc do specjalistów lub wziąć udział w specjalnych warsztatach dla rodziców. Akademia Rozwoju Rodziny „Pozytywka” proponuje udział w spotkaniach pt. „Jak rozmawiać na trudne tematy z dziećmi?”. Tematami spotkań są rozmowy o takich kwestiach, jak choroba, rozwód czy właśnie seksualność. Na warsztatach rodzice uczą się, jak do trudnych rozmów się przygotować, czy jakich błędów unikać. Koszt jednego spotkania to 40 zł od osoby. Iwona van Buuren, psycholog z Akademii Pozytywka, uważa, że powinniśmy rozmawiać z dzieckiem nie tyle o seksie, co o seksualności. – Seksualność jest czymś więcej niż aktem seksualnym – tłumaczy. – Rozmawiając z dzieckiem o seksualności rozmawiamy z nim o tym, kim jest i kim będzie w przyszłości. Rozmawiamy o płci: o kobiecości, o męskości, o narodzinach, o miłości, o tym co to znaczy być kobietą i co to znaczy być mężczyzną, o tym w jaki sposób ludzie okazują sobie miłość, o trudnościach w bliskich związkach, o wzorach związków etc.

Można też skorzystać z bezpłatnych spotkań. Pod koniec marca na terenie całego Trójmiasta rusza organizowana przez Stowarzyszenie „Zielona Myśl” kampania społeczna skierowana do rodziców, nauczycieli oraz pracowników MOPS, na których będą poruszane różne tematy związane z rodzicielstwem. Tegorocznym tematem przewodnim kampanii będzie okres prenatalny – „W oczekiwaniu…”, ale podczas bezpłatnych spotkań będzie też można porozmawiać z psychologiem na inne tematy. O tym, że z dzieckiem o seksie trzeba rozmawiać jest przekonana Aleksandra Kalita, koordynatorka kampanii. – Niestety coraz większym problem stają się nastoletnie ciąże – mówi. – Młodzi ludzie – czasem wręcz dzieci – rozpoczynają współżycie seksualne nie będąc do tego emocjonalnie przygotowanym oraz nie posiadając wiedzy np. z zakresu antykoncepcji. To wynika między innymi z tego, że w ich domach o seksie się nie rozmawia i nie są świadomi skutków, jakie niesie z sobą rozpoczęcie współżycia.

Szukasz w psychologa dziecięcego? Zajrzyj tutaj>>>

Autor tekstu: Anna Żukowska, dziecko.trojmiasto.pl