Pytanie pewnie uznacie za dziwne, i słusznie, lecz jest ku temu powód. A w zasadzie- pytanie do Was powinno bardziej brzmieć: Czym ta szklanka jest pełna?! Do sedna.

JAKOŚĆ ŻYCIA

W dzisiejszych czasach, ludzie żyją życiem, światem zewnętrznym. Na przykład żyjemy tym co kupić w sklepie. Co zjeść, komu się spodobać, jak zaimponować, jaki telefon trzeba mieć aby pokazać że jest się fajnym i w co się ubrać aby wpasować się w zewnętrzne ramy, które stwarzają nam systemy w których żyjemy. System-mam na myśli szkoły, urzędy, szablonowy sposób bycia (normalny człowiek przecież nie chodzi w szmatach!), jak się ubrać do sądu, jak do kina. Policja, szkoły, sposoby zachowań, ogólnie pojęty system pracy (nawet kiedy jesteś właścicielem swojej firmy) powoduje, że bierzesz udział w grze, w której są warunki, które są niczym innnym jak schematami w systemach.

Zmierzam do tego, iż przykładowo, mimo wielu religii, które istnieją, mają za zadanie wpasowanie Ciebie w jedną z kilku ramek. Jesteś chrześcijaninem? Powinieneś chodzić do kościoła, modlić się tak i tak wtedy i wtedy, świętować to i to, tak i tak. Jesteś buddystą? Powinieneś modlić się do Buddy, medytować w określony sposób, robić to co akurat w tej religii-filozofii jest słuszne. Choć osobiście uważam, że akuat Buddyzm jest bardzo uwolnioną religią.

POCZUĆ SIEBIE

Jakkolwiek to brzmi (nie, nie chodzi o wąchanie siebie). A jakby zacząć myśleć i działać swoją wewnętrzną siłą? Swoimi przekonaniami, przecierać swój szlak ale nie na pokaz, tylko dla siebie. Rozwijać siebie, duchowo, lecz niekoniecznie religijnie, po swojemu. Zupełnie, na 110%.

Nie brać udziału w grze, którą stwarza nam nie nasza rzeczywistość.

Spróbujcie sobie wyobrazić, że problemy a nawet zwykłe sprawy, którymi zaprzątacie sobie głowę, nie są tak naprawdę Wasze. A przynajmnniej w 70 %. Zatem pozostaje nam 30 % myśli w naszej głowie, które dotyczą Was i są Wasze, na które macie wpływ i to one kierują Waszą teraźniejszością oraz otoczeniem. Dzięki Waszemu pomysłowi na życie i przekonaniom, jesteście w stanie być najlepszą wersją siebie, a dzięki temu będziecie się czuć wspaniale. A kiedy poczujecie się wspaniale, i Wasza energetyka będzie wyskoich lotów, nie ma szans aby nie zauważli tego ludzie którymi się otaczacie.

I CO DALEJ?

Tutaj dzieje się rzecz następująca: Ludzie, którymi się otaczaliście do tej pory, kiedy zauważą Waszą zmianę, zaczną również się zmieniać. A może Wy również zauważycie, że Ci ludzie nigdy lub rzadko Wam odpowiadali swoją osobą, a znajomość układała się głównie dlatego, że Wy wkładaliście w nią mnóstwo wysiłku. Byliście takim respiratorem relacji i uczuć.

 

Ludzie mogą na taką zmianę reagować różnie, w zależności kim dla Nas są. Rodzice na przykład, gdy dowiedzą się, że nagle postanowicie iść na lekcje nauki gry na puzonie (a jeszcze jak będą niebagatela drogie- to już w ogóle) będą uważali, że jesteście może szaleni, może Wam odbiło. Ponieważ załóżmy, że całe życie nie lubiliście muzyki, a tu nagle puzon. Może nie lubiliście muzyki ponieważ nie wypadało jej lubić? Albo przecież u Was w rodzinie nikt nie lubi muzyki? To dlaczego Ty miałbyś ją lubić. Celowo podałam tak śmieszny przykład z muzyką, wręcz mało możliwy ponieważ większosć z Nas muzykę akurat lubi. Ale przełóżcie muzykę na coś innego, na jakikolwiek inny schemat myślenia oraz działania. I co? Wasze myśli, zachowania i reakcje nadal są w 100% Wasze?Przeskanujcie to w swoich głowach.

Dziś mamy otwarty świat, ludzie mogą robić co chcą, a nadal żyją stereotypowym życiem, ponieważ tak zostali wychowani, ponieważ znane jest „dobre”.

Żyją w schematach, poniedziałek-piątek praca, wybory co 4 lata i tym podobne. Idzie Nowy Porządek Świata, który bynajmniej nie jest nastawiony na wolność człowieka.

Tak więc myślcie, nie bójcie się działać nieszablonowo, stwórzcie siebie w swoim życiu, nie kogoś. Otwórzcie się na siebie i na swoją nową jakość życia.

Więc, czym Twoja szklanka jest pełna? Pora zapełnić ją sobą!

Namaste 😉

Isztar Inanna