Aby stać się osobą niezależną finansowo nie trzeba zaciskać pasa, nadmiernie kontrolować swoich wydatków ani obniżać standardu życia. A co Ty myślisz o pieniądzach i bogactwie?  Bo przecież na tym Ci właśnie zależy, aby „Żyć i bogacić się”, a nie ledwo wiązać koniec z końcem i żyć od pierwszego do pierwszego. No, chyba że już wiesz, że można:

zarabiać na własnym kredycie hipotecznym,

szybko wyjść z długów,

uczciwie się wzbogacić,

stać się wolnym finansowo w ciągu kilku lat,

w ciągu jednego roku podwyższyć swoje zarobki o 500%?

Dobre decyzje podejmuje się pod wpływem analizy finansowej.  Co ma większy wpływ na Twoje codzienne życie

— Wielki Mistrz von Jungingen czy procent składany?

Brak jest rozsądnej edukacji finansowej, natomiast nadmiar historycznej. Za mało się mówi o przyszłości, a za dużo o przeszłości. Wiedzę finansową musisz zdobywać samodzielnie, aby korzystać z niej, dzielić się nią w rodzinie i przekazywać własnym dzieciom.

Inwestycja ma dać korzyści w przyszłości. I n w e s t y c j a to wyrzeczenie się obecnych, pewnych korzyści na rzecz niepewnych korzyści w przyszłości.

„Inwestowanie wymaga wcześniejszego poniesienia wydatków, aby w późniejszym okresie uzyskać wpływy pieniężne”

 

Brak kapitału – główny grzech finansowy.

Bodo Schäfer, mówiąc o drodze do wolności finansowej, określa trzy cele, które powinieneś zrealizować:

1. Finansowa osłona. To nic innego, jak poziomTwoich miesięcznych wydatków pomnożony przez… No właśnie, przez ile? To zależy od tego, jak oceniasz możliwość szybkiego wyjścia z kryzysu. Tracisz pracę, jesteś chory, ulegasz wypadkowi. Potrzebujesz czasu. Trzy miesiące? Pięć miesięcy? Jeżeli zarabiasz 3000 zł i potrzebujesz pięciu miesięcy, to 3000 × 5 = 15 000 zł. Amerykanie nazywają to emergency capital, Polacy — pieniądze na czarną godzinę.

2.Finansowe zabezpieczenie. To pieniądze, które powinny na stałe generować kapitał potrzebny Ci do życia. Jeżeli zarabiasz 3000 zł, to potrzebujesz w roku 36 000 zł. Gdyby przyjąć 10-procentową stopę zwrotu, to potrzebny Ci jest kapitał w wysokości 360 000 zł. Jeśli stopy zwrotu wynosiłyby tylko 8%, to potrzebujesz 450 000 zł, a gdyby z kolei możliwe było rozmnażanie kapitału z prędkością 12% rocznie, to          wystarczyłoby 300 000 zł.

3. Finansowa wolność. To nic innego, jak kapitał potrzebny do sfinansowania wszystkich Twoich marzeń. Jeżeli chciałbyś dom, samochód, podróż dookoła świata, to wszystko możesz sfinansować kredytem. Załóżmy, że łącznie koszty wszystkich takich kredytów to 8000 zł miesięcznie. Jeżeli dodasz do tego koszty utrzymania, to razem jest to 11 000 zł. A zatem rocznie jest to 132 000 zł. Czyli potrzebujesz przy 8-procentowej zwrotu 1 650 000 zł, przy 10-procentowej  1320 000 zł, a przy 12% — 1 100 000 zł

Twoim problemem jest, że nawet nie zamierzasz tego posiadać, i pewnie zaczniesz powtarzać, że pieniądze to nie wszystko. I to prawda. Pieniądze to nie wszystko. Potrzebne są jeszcze plany finansowe.

Autor: psychologiawbiznesie.wordpress.com