Ludzie cenią to, na co sami zapracują, ale nie tyle, żeby próbować swoich sił w sytuacji, która wydaje się być beznadziejna. To czego wszelkiej maści specjaliści nie rozumieją, to że ważne jest, abyś stała się dla niego wyzwaniem, ale tylko w takim stopniu, w jakim jest on w stanie sprostać zadaniu. Są różni mężczyźni. Jeśli on jest nieco nieśmiały, to prawdopodobnie zagadanie i rozmowa z tobą, to i tak już był dla niego nie lada wyczyn.  Musisz być bardziej wyrozumiała i dać mu szansę, aby pokazał swoje zalety, zanim wymyślisz dla niego bieg na 100m z przeszkodami.  Dla atrakcyjnego, pewnego siebie faceta, który i tak może liczyć na spore zainteresowanie ze strony kobiet, możesz spokojnie rzucić wiele przeszkód pod jego nogi za każdym razem, kiedy wydaje się być coraz bliżej celu. Jeżeli on mimo Twoich przeszkód nadal jest zalotny, zabawny czy wręcz seksualnie flirtuje z Tobą, to wszystko gra. Możesz z nim się pobawić, rzucić mu jeszcze kilka wyzwań bo dla niego i Ciebie to będzie zabawne.

Granie trudno dostępnej powinna znajdować się w podręcznym zestawie narzędzi każdej kobiety.  Dlaczego?  Jest bardzo prosty powód: to działa, jeśli chcesz mieć z nim stały związek (a nie romans).

Jednak trzeba uważać na jedną rzecz. Nie możesz być w pełni niedostępna (niemożliwa do zdobycia). Przykro mi to mówić o nas mężczyznach, ale z moich obserwacji wynika, że nie lecimy tylko na atrakcyjność kobiety (szeroko rozumianą). Niestety lecimy też na DOSTĘPNOŚĆ kobiety.

Wymyśliłem nawet taki wzór na mężczyznę: Chęć zdobywania kobiety = Dostępność kobiety x atrakcyjność (seksualna i romantyczna) x 100%

Gdzie dostępność i atrakcyjność są od zera do jeden.  Zero kompletnie go odrzucasz, a jeden – jesteś w pełni dla niego dostępna.

Badania psychologiczne były jednoznaczne: męski mózg jest zaprogramowany na odczuwanie pociągu do kobiety, która ma największe zdolności rozrodcze i jest dostępna pod względem seksualnym. Jeśli chodzi o kształty ciała, zarówno mężczyźni, jak i kobiety wolą partnerów o wysportowanej sylwetce. Dla mężczyzny taka sylwetka oznacza dobre zdrowie i zdolność kobiety do przekazania jego genów. Więc jeśli nie jesteś super piękna, to nic strasznego. Dobra wiadomość jest taka, że kobieta nie musi być naturalnie piękna, by pociągać mężczyzn – przede wszystkim musi umieć wysyłać sygnały wskazujące, że mogłaby być dla nich dostępna. Uwaga! nie że jest „łatwa i chętna do seksu”, tylko że jest dostępna i otwarta na znajomość, a wręcz że jest zainteresowana. Wiele kobiet przez ostatnie lata pytało mnie się dlaczego niektóre kobiety, choć niezbyt atrakcyjne fizycznie, zawsze mają grono wielbicieli na imprezach?  To może być dla Ciebie dziwne, ale mężczyznę pociągają sygnały świadczące o kobiecym zainteresowaniu, nie tylko jej atrakcyjność fizyczna.

Jakiś czas temu pisała do mnie 34 letnia kobieta (atrakcyjna) powiedzmy, że Anna, która skarżyła się że mąż (37) ją zostawił dla starszej (46) kobiety. Pokazał mi zdjęcia jej i swoje. Faktycznie wizualnie były jak niebo i ziemia z korzyścią dla żony. „Dlaczego? Dlaczego? – pytała Anna w mailach do mnie – Przecież tamta ździra to stare, brzydkie próchno!!”.Dlaczego? Dlatego, że nie zawsze decyduje tylko atrakcyjność zewnętrzna. Tamta 46 latka dawała jej mężowi coś, czego nie dawała żona. Spełniała jakąś jego potrzebę, której nie spełniała żona. Z maili mogę tylko się domyślać, że m.in. mogło chodzić o jakość i ilość seksu. Czyli znowu wracamy do tej dostępności 🙂

Cudownie jest to pokazane w filmie „Lejdis”. Na samym końcu główna bohaterka przekonuje się do faceta, który przez pół filmu się starał o jej względy, a ona go odrzucała. Kiedy zmieniła zdanie i chciała się z nim umówić, okazało się że jest już po ptokach. Chłopak nie czekał na naszą niezdecydowaną „princessę”, tylko znalazł sobie inną kobietę. Taką, która zamiast non stop rzucać mu kłody pod nogi, jest otwarta na głębszą znajomość z nim. Taki pech.

Wracając do głównego tematu…

Niektóre kobiety czują, że zgrywając niedostępną manipulują mężczyzną. I  coś w tym na pewno jest. Miałem wiele rozmów z moimi kursantami, którzy pytali mnie „dlaczego jeśli kobieta jest nimi zainteresowana, to nie może ona po prostu tego pokazać? nie może dać się zdobyć? Dlaczego jeśli jest napalona i chce seksu to i tak zgrywa niedostępną??”.

Niezależnie od przyczyn biologicznych (sprawdzenie czy dany samiec jest naprawdę atrakcyjny czy tylko udaje),  to kwestia niedostępności ma ścisły związek z konwencjami społecznymi. Taka jest prawda, że świat w którym żyjemy jest pełen konwencji. Pewne rzeczy po prostu muszą być muszą być powiedziane lub zrobione. Gdybym starał się o pracę w korpo, to na rozmowy pewnie założę marynarkę,  krawat itp. I to nie dlatego, ze szczególnie uwielbiam uczucie krawata na mojej szyi, ale dlatego, że tego się ode mnie oczekuje. Nie chcę, aby potencjalni pracodawcy rozproszeni byli moim nie do końca odpowiednim (dla ich kultury pracy) wyglądem, zamiast skupiać się na tym jak niesamowitym człowiekiem jestem i ile mogę wnieść do ich firmy. Nie chcę, aby oni musieli się zastanawiać czy pasuję wizerunkowo do konwencji ubioru w ich korpo.  Gdybym czuł silną nienawiść do garniturów i nie mógłbym ich nosić, to pewnie nie próbowałbym się dostać do tej pracy. Więc jeśli naprawdę masz silną nienawiść do gierek, to nie musisz tego robić.

Natomiast wykorzystując pewne mechanizmy w psychice ludzi zyskasz większy wybór mężczyzn, z którymi będziesz mogła się umówić. Prawidłowo przeprowadzona gra trudno dostępnej jest jak balansowanie. Chodzi o to, aby dać mężczyźnie tyle zachęty, żeby poszedł naprzód, ale nie aż tyle, żeby zaczął odbierać jako zdesperowaną, albo ZBYT ŁATWĄ, którą może zacząć olewać. I to jest dużo ważniejsze jeśli szukasz  długotrwałego związkuniż przygody na jedną noc.  Możesz to robić pasywnie albo aktywnie.

Pasywnie: nie pozwól aby zobaczył, jak bardzo jesteś nim zainteresowana. Chodzi o drobne rzeczy. Nie dawaj mu numeru sama z siebie. On będzie musiał zadzwonić w pewnym momencie, więc równie dobrze może zapytać o twój numer telefonu. Wyjątek – jeśli on jest gamoniem i widzisz, że jest trochę nieśmiały, to na koniec możesz ewentualnie powiedzieć mu, żeby zapisał sobie Twój numer. Jeśli sam tego jeszcze nie zrobił. No cóż nie wszyscy są tacy błyskotliwi 🙂

Jednak jest tu pewna granica. Nieśmiałym może on być na początku. Ale jeśli po poświęceniu mu dłuższej chwili czasu, jego zakłopotanie i nieporadność nie znikną,  mimo dobrego pierwszego wrażenia po 20 minutach on nadal wydaje się „ciamajdą” i zaczyna Cię to drażnić, to nie ma już nic więcej na jego usprawiedliwienie. Jeśli on jest zachowuje się niezgrabnie przez np. dwadzieścia minut, to pewnie dlatego, że to już taki typ i daj sobie z nim spokój.

Inny przykład: załóżmy, że w czasie rozmowy z mężczyzną musiałaś pójść do łazienki na kilka minut. To kiedy wrócisz na salę, nie rozpoczynaj od razu rozmowy z nim. Możesz się uśmiechnąć, możesz stać w jego pobliżu, można nawet przejść obok niego, ale niech sam wykona ruch. Podszedł do Ciebie raz; może zrobić to ponownie. Pamiętaj, żeby być elastyczną. Granie trudnej do zdobycia nie oznacza, że masz być zimna jak lód i nigdy nie pokazujesz mu, że jesteś zainteresowana. Czasem on może Cię nie zauważyć po Twoim powrocie z WC.  Chodzi raczej o to, żeby on nie był w pozycji, w której nie musi nawet kiwnąć palcem, abyś była wokół niego. Jedynym wyjątkiem od tej reguły, jest sytuacja, gdy np. musisz wyjść z tego miejsca, a nie jesteś pewna, że będziesz widzieć go ponownie w najbliższym czasie. Wtedy możesz uratować sytuację i podejść do niego, aby się pożegnać, zaproponować kolejne spotkanie w przyszłości. Jeśli to nie będzie wystarczającą przynętą dla niego, aby zapytać o Twój numer telefonu, to pewnie go nie chce. Trzeba zrównoważyć grę trudno dostępnej z upewnieniem się, że on ma jakikolwiek kontakt do Ciebie. Jeśli to Twój krąg znajomych to nie musisz się  tym przejmować. Znajomy znajomego może łatwo cię wytropić i znaleźć kontakt, jeśli tylko zechce.

 

Aktywny. Aktywne granie trudno dostępnej to najczęściej wysyłanie mieszanych sygnałów na drodze do zdobycia Ciebie. Tutaj bardziej musisz uważać, aby nie przegiąć za bardzo. Zwłaszcza jeśli mężczyzna nie jest nadmiernie pewny siebie. Ale dla pewnej grupy facetów – tych „samców alfa”, brylujących w towarzystwie, którzy są przyzwyczajeni do kobiet i poświęcanej im kobiecej uwagi, może być wskazane wysyłanie im sprzecznych sygnałów. Po co? Po to, żeby zrobić mu mętlik w głowie i aby oszalał na Twoim punkcie. No, chyba że nie chcesz 🙂

Czasem trzeba przypomnieć temu mężczyźnie, że atrakcyjne kobiety to takie, które mu się nie tylko podobają, ale też nad którymi będzie musiał trochę popracować.  Nie chcesz być kobietą  ŁATWĄ DO STRACENIA, nad którą nie musiał pracować wcale.

Jak to robić? Mini poradnik:

  1. Rozmawiaj z innymi ludźmi. Nie skupiaj uwagi tylko na nim. Co jakiś czas pobaw się przy nim telefonem zamiast wpatrywać się w niego jak sroka w gnat.dsote
  2. Nie spędzaj z nim za dużo czasu sam na sam. Bądź trochę rozproszona np. muzyką. Niech powalczy o Twoją uwagę. Przekazuj mieszane wiadomości luźno; j.
  3.  Idź  na chwilę do łazienki,  gdy jesteś pewna, że jest zainteresowany. Kiedy wrócisz, niech twoja uwaga zostanie „rozproszona” przez znajomego lub coś, co dzieje się w pobliżu miejsca, gdzie go zostawiłaś. Pozwól mu ponownie rozpocząć rozmowę z tobą. No chyba, że Cię nie widzi.
  4. Możesz celowo robić przerwę w rozmowie lub rozmawiać chwilę z innymi osobami. Pamiętaj jednak, że jeśli on zobaczy jak dotyka cię inny mężczyzna lub jak Cię obejmuje, a może i coś więcej, to prawdopodobnie on straci on swoje zainteresowanie Tobą. Stwierdzi, że Ty masz już chłopaka i z bólem w sercu sobie pójdzie dalej. Niestety , mężczyźni są bardzo słabi w czytaniu sygnałów. To co dla Ciebie było wesołą rozmową lub niewinnym flirtem, dla niego będzie „rozmową ze swoim chłopakiem”
  5. Czasem odpowiedz „jeszcze nie, chciałabym się czegoś napić” jeśli on chce iść tańczyć. I poczekaj kilka minut zanim zatańczycie. Jeśli chce przejść w inne miejsce, np. tam gdzie jest ciszej „jeszcze nie, czekam tu na swoich znajomych”, jeśli chce twój numer telefonu: „ „jeszcze nie –  nie rozdaję go na prawo i lewo, najpierw się poznajmy” itp. Odsuń to trochę w czasie.  „Jeszcze nie” jest zupełnie inne od zwykłego „nie” i nie zamyka to waszej rozmowy. Daje mu nadzieję no to, że coś da się jeszcze zdziałać, jeśli tylko odrobinę się postara.

Myślę, ze grając trudno dostępną na pewno stracisz kilku potencjalnie zainteresowanych Tobą mężczyzn. Być może pan Prawie Właściwy nie miał w sobie tyle uporu i skapitulował zanim dostał numer telefonu. Czasem tak bywa. Jeśli mężczyzna uzna, że zdobycie Ciebie jest zbyt ciężkie (w jego mniemaniu). Ale być może on szukał tylko łatwego celu na wieczór. Niestety, ta gra wymaga wyczucia, rozwijania swojej intuicji, aby wiedzieć dokładnie, kiedy, w jakiej sytuacji i z jakim mężczyzną grać trudną do zdobycia. I jak daleko się w tym posunąć.

Dziś to już na tyle. Do przeczytania już wkrótce. Na koniec mała uwagę, na mnie nie wolno stosować bycia niedostępną  techniki 🙂
Jestem na nią odporny, nawet nie próbuj, moja przyszła dziewczyno, która to czytasz  🙂

Marcin „Adept”, www.alfafemale.pl