Perun uważany był za boga piorunów i grzmotów, a także nieba nad naszymi głowami. Jego świętym drzewem i siedzibą, w którą dość często uderzały błyskawice, był dąb. Drzewo to nabierało jeszcze większego znaczenia i świętości, jeśli jego konary były skierowane w cztery strony świata.

Według legend Perun jeździł po niebie na białym koniu lub wozie ciągniętym przez takiego rumaka.

Uważano, że jego bronią jest kamienny piorun. Stąd podłużne kamienie-fulguryt (kwarc wytopiony przez piorun) lub belemnit (skamielina) – nazywano piorunowymi strzałami. Znalezienie takiego kamienia przynosiło szczęście. Za piorunowe zwierzęta uznawano byki, barany, gołębie i indyki.

Perun na naszych ziemiach krył się pod wieloma imionami. Na północy znano go jako Świętowita i przypisywano mu takie same moce jak bogu Perunowi.

Swoją najsłynniejszą świątynię Świętowit miał w Arkonie. Stał w niej olbrzymi posąg, dookoła którego trzymano skarby ofiarowane bogu, a pilnowało jej trzystu wojowników na koniach. Jak głosi legenda, kapłanom nie wolno było w niej oddychać, by nie splamili swoim oddechem jej wnętrza.

Ze Świętowitem związana była wróżba z białym koniem. Przed bitwą w trzech rzędach wbijano w ziemię na krzyż włócznie. Jeżeli koń przekroczył je prawą nogą, oznaczało to pomyślny wynik potyczki. Jeżeli zaś lewą-lepiej było zaniechać walki. Wróżono także z pszenicy, chleba i wina.

Peruna utożsamiano także czasami z Rujewitem i Jarowitem (Jaryłą)

 

 

 

 

Źródło: K.B.Miszczuk Sekretnik Szeptuchy