To drugi najważniejszy bóg w panteonie słowiańskim, ma cechy przeciwstawne do Peruna i Świętowita. Był bóstwem opiekuńczym bydła, a także pasterzem dusz i władcą cieni.

Zgodnie z legendami zasiadał w zaświatach na złotym tronie, tuż obok drzewa kosmicznego. Według niektórych źródeł był przykuty do tronu i skazany na wieczność w Wyraju.

Pilnował zawieranych umów i kontraktów. Jeśli ktoś nie dotrzymywał złożonych obietnic, mógł się obawiać, że spadnie na niego gniew boga podziemi, który w takim wypadku potrafił zesłać na nieszczęśnika chorobę.

W Szczecinie i Wolinie czczono Welesa pod postacią Trzygłowa. Za pomocą swoich trzech głów mógł jednocześnie spoglądać na niebo, ziemię i zaświaty, czyli na swoje trzy królestwa. Tamtejsi kapłani trzymali w świątyni czarnego konia, którego upodobał sobie bóg i za pomocą którego przekazywał informacje wyznawcom.

Gdy wojownicy zamierzali wyruszyć na wojnę, pytali konia, czy aby na pewno warto. Przed zwierzęciem kładziono na ziemi dziewięć włóczni. Jeśli idąc nad nimi, koń trzykrotnie którąkolwiek potrącił kopytem, lepiej było nie wybierać się na wojnę, bo mogłaby się skończyć klęską.

 

 

K.B. Miszczuk, Sekretnik Szeptuchy