Dziadek pochylił się nad pięcioletnim wnuczkiem i pocałował go na dobranoc. Zaraz potem dziecko wytarło sobie twarz.

– Dlaczego tak robisz, skarbie? – spytała matka – Gdy ktoś ciebie całuje, nie potrzeba wycierać sobie pocałunku.

– Mamusiu – wytłumaczyło dziecko – nie wycieram, by go usunąć. Wcieram go do wewnątrz.

 

Pewnej mamusi w czasie podróży przeszkadzało wiercące się dziecko.

Teraz już usiądź! – powiedziała.

Wydawało się jednak, że dziecko nie słyszy jej rozkazu. Nadal stawało na siedzeniu, by patrzeć przez okno. Zdenerwowana matka wzięła dziecko i posadziła je obok siebie.

Dziecko spojrzało na nią i dumnie powiedziało: ” Na zewnątrz siedzę, ale wewnątrz stoję”.

To co mamy wewnątrz, liczy się o wiele bardziej, co na zewnątrz.

 

 

 

B. Fernando